poniedziałek, 2 czerwca 2014

Co zabrać na wakacje, żeby zmieścić się w jedną [niedużą] walizkę? :)

Heeej! Żyjemy, żyjemy :) dziękujemy za wszystkie wiadomości, które przesyłałyście z pytaniami, czy nadal funkcjonujemy i bardzo przepraszamy, że tak zamilkliśmy. Postaramy się, żeby więcej takich sytuacji nie było i od razu zapowiadam, że jeszcze w tym tygodniu przygotowuję dla Was rozdanie :D. 

A dzisiaj post, który myślę, że wielu osobom się przyda. Mi przydałby się taki kilka lat temu, kiedy jadąc na tydzień do Mielna zabrałam walizkę, która ważyła pewnie więcej ode mnie ;P. Czego ja tam nie miałam - z pięć par butów, tyleż samo par spodni i tyleż samo spódnic, z dziesięć topów, ze trzy sweterki, cała kosmetyczka do makijażu (choć jedyne, czym się wtedy malowałam były podkład i tusz do rzęs), żelazko i cała masa innych "niezbędnych" rzeczy. Wzięłam największą walizkę z zestawu - wierzcie, jest naprawdę gigantyczna - i ważyła na pewno 50 kg. Jechaliśmy z bodaj dwiema przesiadkami, więc wyobraźcie sobie przeskakiwanie między pociągami z takim tobołem! Na pewno wiele z Was nie musi sobie wyobrażać, bo zna to doskonale... Od czasów tamtego mojego wyjazdu wiele się zmieniło. Dziś wyjeżdżając na tydzień w ciepłe miejsce jestem w stanie zabrać się w bagaż wielkości małego bagażu podręcznego i co najlepsze - nigdy niczego mi nie brakuje! :) Nie ukrywam, że zmniejszanie bagażu następowało stopniowo - z każdym wyjazdem starałam się podejść do tematu realistycznie i pakować coraz mniejszą torbę. Rok temu wyjeżdżając na Majorkę spakowałam niepełną najmniejszą torbę z kompletu (czyli wielkości małego bagażu podręcznego - 60 cm x 40 cm x 20 cm), bo zostawiłam sobie miejsce na ewentualne pamiątki. Wyszło tak, że mi nasze pamiątki się zmieściły i jeszcze wieźliśmy część rzeczy naszych przyjaciół, bo oni choć wzięli gigantyczne torby, i tak się nie pomieścili wracając :P. 
 

No dobra, więc co zabieram w małą torbę o wymiarach 60cm x 40 cm x 20cm na taki tygodniowy wakacyjny wyjazd? Oto co: 

- strój kąpielowy
- sukienka plażowa - tak, ona wymaga kilku słów komentarza... mam taką fajną sukienkę Speedo, która jest wykonana z takiego materiału jak strój kąpielowy, czyli rozciągliwego, chłodnego, szybko schnącego, i zauważyłam, że zwykle to właśnie w niej chodzę przez większość wyjazdu! Idąc na plażę zakładam ją na strój, nawet kiedy w międzyczasie zakładam ją na mokry strój, szybko schnie, więc nie ma plam itp; później w międzyczasie chodząc na jakieś jedzenie czy inne lokalne atrakcje też zwykle nie idziemy się przecież sto razy przebierać, więc taka sukienka wystarczy w zupełności, żeby robić za dużą część odzieży, którą pewnie uważamy za potrzebną na wakacjach
- 3-4 topy/ bluzki - to jest absolutny maks, jakiego potrzebujecie! Ja po skrupulatnym "rachunku sumienia" i przeproszeniu wszystkich moich bluzek biorę tylko te, które naprawdę lubię, w których się dobrze czuję niezależnie od okazji i sytuacji i nie będę odczuwać dyskomfortu zarówno kiedy będę musiała je włożyć na miasto, spacer, jak i na imprezę.
- 1 sweterek/ blezer/ kardigan/ lekka kurtka - jeśli jedziecie do dość ciepłego kraju czy nawet nad polskie morze, powinno wystarczyć, żeby narzucić na siebie wieczorem czy w chłodniejszy dzień
- 1 para długich spodni
- jeśli chodzicie w krótkich spodenkach to 1 para wystarczy, góra 2 - zamiennie na spódnice, jeśli w takich chodzicie
- 2 pary butów (plus jedna na nogach) - ja biorę tyle, bo muszę mieć ze sobą buty typu baleriny na chłodniejszy dzień, płaskie sandały i jakieś sandały na koturnie/ obcasie na ew. imprezę (jeśli nie planujemy w ogóle żadnych klubów to takie buty są mi niepotrzebne na wyjeździe)
- bielizna - wiadomo, gatki na każdy dzień+1; 1 para skarpetek, dodatkowy stanik jeśli kolory bluzek tego wymagają.
- ręcznik (chyba, że wiecie, że w hotelu będą hotelowe to w ogóle po co brać)
- cienki ręcznik plażowy
- mała spacerowa płaska torebka

W tym momencie mamy już zapakowane jakieś 2/3 małej walizki na kółkach i właściwie to jestem już ubrana na cały wyjazd :). No to dalej kosmetyczka:
- mała, turystyczna, składana suszarka do włosów
- Tangle Teezer
- 2 gumki do włosów
- kosmetyki do mycia i pielęgnacji ciała - wyłącznie miniaturki lub przelane do małych, maks.100ml buteleczek! W Rossmanie jest pełno kosmetyków mini. Ja biorę mini żel pod prysznic, mini szampon, mini piankę do golenia, mini płyn do demakijażu, mini pastę do zębów, mini płyn do higieny intymnej, masło shea przełożone do małego pojemniczka 50 ml. Kiedyś zawsze bałam się, że na tydzień nie wystarczą takie małe buteleczki, ale nic bardziej mylnego - niektóre rzeczy nawet zostają :). Do tego maszynka do golenia i szczoteczka do zębów, parę płatków kosmetycznych, patyczki do uszu 15 szt, wkładki higieniczne. 
- nie wiem, jak Wy, ale ja na wakacjach prawie się nie maluję; biorę więc tylko na wszelki wypadek tusz do rzęs, podkład/krem BB i puder. 
- krem lub coś innego z filtrem UV - to musi być pełnowymiarowe, bo i tak na pewno zejdzie. 
- Ibuprom, kilka plastrów, no-spa - lepiej mieć coś od bólu głowy, brzucha i na drobne skaleczenie
- ładowarka do telefonu

No i cóż, to chyba tyle. Podejrzewam, że po spakowaniu tych rzeczy walizki nie trzeba byłoby nawet dopychać kolanem i ja już od paru dobrych wyjazdów tego nie robię :). Pakowanie przebiega o wiele szybciej, nie muszę dźwigać ciężkiej walizy. Zwykle mam jeszcze na ramieniu swoją torebkę i to wszystko. Jak już powiedziałam - nigdy nie żałowałam, że nie wzięłam pięćdziesięciu bluzek czy żelazka (staram się brać rzeczy, które raczej się nie gniotą, a w razie czego w hotelach zwykle jest żelazko do pożyczenia), nie zastanawiam się na wyjeździe, którą bluzkę założyć, bo zakładam, co mam i co przecież lubię :). 
A gdyby nawet coś się stało, to Kochane moje Podróżniczki nie zapominajcie o jednym - tam będą sklepy! Naprawdę! O ile nie wypuścicie się do amazońskiej dżungli, w Himalaje lub na Saharę, w 95% miejsc, do których jeżdżą turyści SĄ SKLEPY! Można w nich kupić nie tylko krem do opalania, jeśli się skończy, ale nawet bluzkę :D. W wielu miejscach wcale nie jest drożej niż w Polsce, więc po co się martwić. I jak sobie coś kupicie to od razu będzie pamiątka z podróży... 

Więc jeśli nie chcecie przed wyjazdem wyglądać tak: 

  
lub tak:
 

spróbujcie podejść do pakowania naprawdę realistycznie i optymistycznie :). 

 A na koniec jeszcze inspirujący filmik :)



26 komentarzy:

  1. oo nie, chyba nie dałabym sobie rady :P mój facet lubi mnie w różnych ciuchach, więc mus to mus :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może powiedz mu, że też lubisz go w różnych ciuchach i niech też bierze inne buty, spodnie, spodenki, koszule i koszulki na każdy dzień, to mu się na drugi raz odechce? :P bo faceci to niby tacy hop do przodu i wymagają od nas nie wiadomo czego, a sami pakują się w zwykły plecak...

      Usuń
  2. Świetny poradnik, zawsze miałam problemy z ograniczeniem bagażu, ale w końcu trzeba zacisnąć zęby i powściągnąć sentymenty - szczególnie, gdy przed nami wizja samodzielnego ciągnięcia bagażu, który waży więcej od nas :) Co prawda w tym roku nie planuję żadnych wyjazdowych wakacji, ale warto mieć w pamięci te najważniejsze punkty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - trzeba raczej mieć wizję tego ciężkiego bagażu niż siebie w 15 rodzajach zwiewnych sukienek i od razu się torba zmniejsza :D

      Usuń
  3. Jeszcze siebie jak siebie - jakoś do walizki upcham ale gorzej jak pakuję córkę na jakieś wyjazdy kilkudniowe.Oj wtedy jest ciężko domknąć bo gdzieś odzywa się w środku - a nóż będzie jej potrzebne:)
    A ja się tak zastanawiałam ostatnio gdzie zniknęliście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No domyślam się, że z dziećmi to trochę inaczej. Pewnie wszystkie moje starania zmniejszania bagażu pójdą na marne, kiedy będę kiedyś pakować swoje przyszłe dziecko na wyjazdy ;)

      A zniknęliśmy pod całą masą pracy, spod której nawet nosa nie było widać ;)

      Usuń
  4. Ja też z każdym wyjazdem pakuję coraz mniej rzeczy :) Do Twojej listy dopisałabym jeszcze kubek termiczny, bo lubię mieć na plaży lub przy basenie zawsze zimne napoje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no widzisz, każdy ma jakieś swoje must have :)

      Usuń
  5. Ja mam znacznie większy problem z kosmetykami, niż ciuchami, zawsze mam wrażenie, że wszystkiego potrzebuję. Ale staram się używać produktów 2 w 1, by zmniejszyć pojemność kosmetyczki :)
    A co do mniejszych opakowań, można pokupować w Rossmannie takie samolotowe buteleczki 100ml, z pompką lub bez, na pewno się przydadzą, gdy nie chcemy rozstawać się ze swoimi ulubieńcami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie wszystko występuje w miniaturkach, ale są też właśnie puste opakowania w wersji mini :)

      Usuń
  6. ostatnio pakowałam się na miesięczny wyjazd i to było straszne :D na tygodniowy wyjazd nigdy nie mam problemu z pakowaniem, ale post przeczytałam jednym tchem! ostatni punkt czyli filmik, genialny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na miesiąc jeszcze nigdy się nie pakowałam, ale jestem sobie w stanie wyobrazić, że musi być ciężko o wszystkim pomyśleć ;)

      Usuń
  7. Poradnik ciekawy. Chociaż ja nie mam z tym większych problemów. Wyjeżdżałam naprawdę daleko i na bardzo długo i musiałam się odpowiednio ograniczać. Z mężem pakujemy się wspólnie, każde bierze to co naprawdę najważniejsze. Gorzej będzie jak zaczniemy z dzieckiem jeździć :) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się częściej wyjeżdża i na dłużej to człowiek nabiera wprawy :)

      Usuń
  8. Ja mam zawsze z tym problem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie w czasie pakowania zawsze panuje minimalizm i nie mam z tym problemów :o)

    OdpowiedzUsuń
  10. W sumie dawno się nie pakowałam :D
    Rok temu nie wyjeżdżałam, a ten... czas pokaże!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda się gdzieś wyskoczyć? Choćby na weekend? Trzeba trochę zażyć lata :)

      Usuń
  11. Ja zabieram już dużo mniej rzeczy niż kiedyś na wyjazdy zabierałam. Tak że i tak mogę być z siebie dumna :) PS. Jak ten facet z filmiku to zrobił??? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję postępów :). Ten facet też jest godny podziwu tylko tak się zastanawiałam jak on się później rozpakowuje ;P żeby wyjąć coś z dołu, musi wszystko rozwijać, rozwijać, rozwijać...

      Usuń
  12. Świetny post! Właśnie jestem na etapie pakowania i już widzę, że wzięłam zdecydowanie za dużo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie zapomnijmy o dobrym środku na komary! Dobry znaczy nie tylko skuteczny, ale tez naturalny, bezpieczny. Ja polecam produkty dostępne na stronie www.zielonaochrona.pl Korzystałam z nich wiele razy i nigdy mnie nie zawiodły :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja właśnie maluję się zawsze i w każdych warunkach (cera tego wymaga...), więc kosmetyków mam nieraz więcej, niż ciuchów :p Mam taki patent, że w torebce zawsze trzymam dodatkową, mniejszą kosmetyczkę (kupiłam jakieś 3 lata temu od Barona i bardzo się z nią związałam, już mocno sfatygowana, ale wciąż się trzyma ;) ). Wkładam do niej rzeczy, które są mi zawsze potrzebne + po zrobieniu rano makijażu parę kosmetyków do poprawek poza domem (korektor, puder).

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja właśnie maluję się zawsze i w każdych warunkach (cera tego wymaga...), więc kosmetyków mam nieraz więcej, niż ciuchów :p Mam taki patent, że w torebce zawsze trzymam dodatkową, mniejszą kosmetyczkę (kupiłam jakieś 3 lata temu od Barona i bardzo się z nią związałam, już mocno sfatygowana, ale wciąż się trzyma ;) ). Wkładam do niej rzeczy, które są mi zawsze potrzebne + po zrobieniu rano makijażu parę kosmetyków do poprawek poza domem (korektor, puder).

    OdpowiedzUsuń